Myślę, że jest lepiej :)
Antybiotyk działa, temperaturka już w granicach normy, rano ciut niższa, ale w ciągu dnia całkiem książkowa. Apetyt powraca pomalutku, właśnie zajadasz parówkę i bułkę z masełkiem na śniadanie.
No i katar mniejszy, a kaszel też jakby nie doskwiera Ci już tak bardzo. Hurra... oby tak dalej.
Przede wszystkim, o powrocie do zdrowia jednak świadczy Twoje wszechobecne "NIE" i szelmowski uśmiech oraz tupanie nóżką i udawanie, że tam gdzie stoisz, nic nie słychać ;)
Antybiotyk działa, temperaturka już w granicach normy, rano ciut niższa, ale w ciągu dnia całkiem książkowa. Apetyt powraca pomalutku, właśnie zajadasz parówkę i bułkę z masełkiem na śniadanie.
No i katar mniejszy, a kaszel też jakby nie doskwiera Ci już tak bardzo. Hurra... oby tak dalej.
Przede wszystkim, o powrocie do zdrowia jednak świadczy Twoje wszechobecne "NIE" i szelmowski uśmiech oraz tupanie nóżką i udawanie, że tam gdzie stoisz, nic nie słychać ;)
idzie ku
lepszemu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz