Historia Natanielka

poniedziałek, 6 czerwca 2011

100 lat :))



Wszystkiego najlepszego Natanielku :*

Tak, to już trzeci rok z Tobą Natusiu.
Wydaje się, że tak niedawno się urodziłeś, taki malutki byłeś, bezbronny, a teraz?? Prawdziwa broja z Ciebie ;) Nie ma minutki, byś czegoś nie robił, nie broił, nie kombinował ;) Jesteś jak pershing, co chwila w innym pokoju, z innymi zabawkami, nadążyć za Tobą, to nie lada wyczyn.
Bardzo wiele się zmieniło w ciągu ostatniego roku. Teraz już poważny trzylatek z Ciebie.
Czasem jak patrzę na Twoje nowe pomysły i kombinowanie, to strach myśleć, co będzie za kilka lat ;) 
Kochanie, ale nie o tym przecież miałam pisać. Skończyłeś trzy latka, więc chciałam Ci złożyć życzenia.
Skarbie, życzę Ci zdrowia, bo tego przecież najbardziej Ci potrzeba. Życzę Ci także sił w pokonywaniu kolejnych schodów, które czasem wydają się za wysokie… ale ja wiem, że dasz radę.. Jesteś zdolny, bystry ;) jak chcesz, to potrafisz ;)

A propos, życzę  Ci mniej upartości (nie jeden osiołek może Ci pozazdrościć, bo wymięka przy Tobie). Kochanie, nie trzeba się upierać, mama z tatą są starsi ;p i wiedzą lepiej, co Ci wyjdzie na dobre ;) więc nie bądź taki uparty, słuchaj się grzecznie, a wszystko pójdzie łatwiej i szybciej ;)

Życzę Ci wspaniałych kolegów, którzy będą rozumieli Twoje niedoskonałości, mądrych wychowawców i terapeutów (nie narzekamy póki co ;)), którzy będą potrafili dotrzeć do Ciebie i zmotywować do dalszej pracy, efektywnego rozwoju, no i życzę Ci fantastycznych wyników tej pracy :)

Uśmiechu syneczku, radości na co dzień, szczęścia, miłości bliskich i spełnienia marzeń (takich w miarę realnych ;p).

Sto lat Skarbie:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz